|
|
| |
|

| Wrocławskie Linux Academy #36: Asterisk
05.03.2010, 15:37 | komentarze (0)
|
Akademickie Stowarzyszenie Informatyczne zaprasza na kolejny z serii wykład Linux Academy. Po dogłębnym poznaniu ulubionych edytorów nadszedł czas by coś skonfigurować!
We wtorek, 9 marca Akademickie Stowarzyszenie Informatyczne zaprasza na kolejny z cyklu wykładów Linux Academy.
Wykład odbędzie się wyjątkowo o godzinie 19:00 w sali 0.31 w budynku C-13 Politechniki Wrocławskiej.
Tym razem dowiemy się jak zredukować wydatki w firmie poprzez wykorzystanie programowej centrali telefonicznej Asterisk PBX, elastyczną konfigurację połączeń VoIP, a także integrację wymienionego serwera z tradycyjną linią telefoniczną (PSTN).
Wstęp na wykłady jest bezpłatny. Zapraszamy!
Więcej informacji: http://www.asi.pwr.wroc.pl/category/linuxacademy/ |
|
| Windows 7: 90 milionów sprzedanych kopii
05.03.2010, 12:04 | komentarze (0)
|
Windows 7 okazał się być dla Microsoftu żyłą złota. Nowy system operacyjny, zaledwie cztery miesiące po premierze, ma już połowę udziału w rynku innego systemu operacyjnego tej firmy - Windows Vista.
Windows 7 był systemem operacyjnym wyczekiwanym niezwykle niecierpliwie. Powód był prosty - Vista nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. I to zarówno konsumentów, jak i samego Microsoftu. Wielu użytkowników komputerów wolało nie porzucać świetnie sobie radzącego Windowsa XP na rzecz produktu, który potrzebował dużych zasobów systemowych, by działać. Nie mówiąc już o sporych problemach z kompatybilnością sprzętu i oprogramowania w początkowej fazie. Windows 7 miał być inny.
Nowy system operacyjny szybko zaczął zyskiwać na popularności. Już na początku grudnia Dziennik Internautów informował, że co dwudziesty komputer łączący się z internetem korzysta właśnie z Windowsa 7. Firmy jednak ostrożnie podchodziły do zakupów - dla nich bowiem zmiana systemu operacyjnego jest często operacją skomplikowaną oraz kosztowną. Ważnym jest więc, by po migracji wszystko działało, jak przedtem.
Koncern z Redmond opublikował właśnie pierwsze oficjalne wyniki sprzedaży - od momentu premiery (czyli przez nieco ponad cztery miesiące) sprzedano 90 milionów kopii Windows 7. Firma chwali się, że Windows 7 jest najlepiej sprzedającym się systemem operacyjnym w historii.
Thenextweb.com zauważa, że wzrost Windowsa 7 odbywa się przede wszystkim kosztem Windowsa XP - ten drugi system stracił od czasu premiery najnowszego OS dziesięć punktów procentowych. Wynika to zapewne z zakrojonej na szeroką skalę akcji sprzedawania nowego systemu wraz ze sprzętem. Konsumenci wykorzystują więc pojawienie się Windowsa 7 do wymiany komputera.
Jak tak dobra sprzedaż przedkłada się na udział Windows 7 w rynku wykorzystywanych systemów operacyjnych? Według Ranking.pl w Polsce w dniach 15.02-21.02.2010 Windows 7 piastował 3 pozycję z 6,83 proc. udziałem w rynku. Polacy wciąż używają przede wszystkim systemu Windows XP - system ten ma 72,61% udziałów. Windows Vista - jak na stosunkowo długi okres obecności na rynku - ma zaledwie 18,79% udziałów.
Na świecie Windows 7 także jest już na 3 pozycji - wykorzystuje go już 8,92% internautów - wynika z badania firmy Net Applications. Windows Vista zainstalowany jest na komputerach 16,51% badanych, a Windows XP przoduje z 65,49% udziałem w rynku. |
|
| Apple: Szykują się kolejne ciekawe zmiany
05.03.2010, 08:41 | komentarze (0)
|
Nowe możliwości multimedialne w komputerach firmy Apple, a także zapowiedź nowych produktów - ten rok także może należeć do firmy Steve'a Jobsa.
Październik ubiegłego roku przyniósł zmiany w ofercie komputerów firmy Apple - nowe modele i nowa myszka miały przyciągnąć nowych klientów, obecnych skłonić do dokonania zakupów. Krok ten okazał się być skutecznym - nowe produkty sprzedawały się bardzo dobrze, pomagając firmie osiągnąć bardzo dobre wyniki finansowe za rok 2009.
Utrzymanie zainteresowania klientów i postrzegania marki jako ekskluzywnej wymaga jednak podjęcia także innych kroków. Ze źródeł, do których dotarł serwis AppleInsider wynika, że Apple szykuje się do wprowadzenia technologii HDMI do swoich komputerów. Na pierwszy ogień pójdzie Mac mini - najtańszy komputer Apple. Najłatwiej też jest ją tutaj zaimplementować.
To jednak nie koniec nowości. Apple ogłosiła niedawno, że poszukuje inżyniera, który będzie stał na czele zespołu, którego głównym celem będzie przeniesienie systemu operacyjnego z iPhone'a na inne urządzenia. Nie sprecyzowano jednak, o jakie chodzi.
Może to sugerować, że Apple pracuje nad kolejnymi produktami, których wprowadzenie na rynek ma umocnić jej pozycję. Do tej pory większość produktów ze stajni firmy z Cupertino stawało się hitami zakupowymi - jak chociażby iPhone, iPod czy też komputery iMac.
Widać, że firma nie spoczywa na laurach i mimo rewelacyjnych wyników oraz silnej marki dalej inwestuje w rozwój obecnych i nowych produktów. Apple nie narzeka na brak funduszy, może więc pozwolić sobie także na eksperymentowanie. Wszystko oczywiście z myślą o konsumentach i ich portfelach. |
|
| Nie ma w Google, czyli nie istnieje?
04.03.2010, 19:47 | komentarze (0)
|
Wg agencji Artefakt w Polsce 85% wejść z wyszukiwarek na strony www pochodzi z pierwszej strony wyników. Wagę pozycjonowania potwierdzają również badania iCrossing. Wg nich przeciętnie aż 95% wejść na stronę pochodzi z pierwszej strony wyników.
- Parafrazując znane powiedzenie można więc stwierdzić, że jeżeli czegoś nie ma na pierwszej stronie Google, to nie istnieje – mówi Błażej Miernikiewicz, prezes agencji interaktywnej Artefakt.
Wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania jest niezwykle istotnym elementem strategii promocji marki w sieci. Z analizy iCrossing wynika, że, w zależności od wyszukiwarki, odsetek wejść z drugiej i trzeciej strony wyników wyszukiwania kształtuje się od 1,6% do 3,4%. Przewaga wejść z pierwszej strony organicznych wyników wyszukiwania jest ogromna. Nasuwa się wniosek, że internauci prawie w ogóle nie wchodzą na kolejne strony.
W Polsce rozkład ruchu organicznego ten został zbadany przez agencję Artefakt. Na podstawie statystyk rocznych wejść na blisko 100 stron firmowych, w oparciu o kilkaset losowo wybranych fraz, stworzono zestawienie prezentujące odsetek wejść z poszczególnych stron wyników wyszukiwania Google.
- Z naszej analizy wynika, że w naszym kraju przewaga ruchu z pierwszej strony jest nieco mniejsza niż wynika z raportu iCrossing. – Ilość wejść z wyników na poszczególnych stronach zależy też od frazy oraz branży – mówi Błażej Miernikiewicz.
Wg agencji Artefakt w przypadku fraz bardzo niszowych, dla których dokładność wyników bywa mniejsza, internauci są skłonni przeglądać więcej stron wyników, aby znaleźć dokładnie to czego poszukują. Większą ilość wyników przeglądają także osoby planujące zakup towaru lub usługi o długim czasie decyzyjnym np. osoby planujące zakup mieszkania – dodaje Miernikiewicz.
Marketerzy dostrzegają wagę SEO. Rosnące zainteresowanie pozycjonowaniem widoczne jest w wynikach ostatnich badań SoDA "2010 Digital Marketing Outlook". SEO, obok zwiększenia obecności na serwisach społecznościowych i udoskonalenia infrastruktury, jest działaniem, na które firmy mają zwiększyć swoje budżety w 2010 roku. |
|
| 71 zarzutów dla oszusta z Allegro
04.03.2010, 19:46 | komentarze (0)
|
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który na aukcjach wyłudził od co najmniej 71 osób kwotę kilku tysięcy złotych. Kilka firm mogło stracić na "współpracy" z nim nawet kilkadziesiąt tysięcy.
32-letni Tomasza J. działał od września do października ubiegłego roku. Jest on osobą nie mającą stałego miejsca zameldowania. W Szczecinie wynajął mieszkanie w centrum. Poprzez domowy komputer, dysponując kontem użytkownika opublikował setki ofert sprzedaży doładowań prepaid najpopularniejszych sieci komórkowych.
Z jego ofert skorzystało 71 osób. Niestety nigdy nie otrzymały one zakupionego towaru w postaci kodów doładowujących, pomimo dokonanych wpłat na wskazane i specjalnie w tym celu założone przez podejrzanego konto bankowe. Szacuje się, że w taki sposób oszukani stracili łącznie kilka tysięcy złotych.
Policjanci zbierając materiał dowodowy ustalili także, że Tomasz J. mógł doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem firmy z terenu Polski dzierżawiące terminale do generowania kodów prepaid, na łączną kwotę nawet ponad 40 tysięcy złotych. Przedstawiciele tych firm podają, że wszystko wskazuje na to, że oszust z góry zaplanował przestępcze działanie. Jego oferty sprzedaży były od początku zaniżone, tak aby przyciągnąć klienta.
Tomasz J. usłyszał dotąd 71 zarzutów za oszustwa. Mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Wczoraj prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego policyjnego dozoru. |
|
| Google będzie indeksować natychmiast
04.03.2010, 19:45 | komentarze (0)
|
Indeksowanie nowych treści w wyszukiwarce może przebiegać natychmiastowo, jeśli tylko dany serwis będzie mógł "powiedzieć" Google, że ma nowe rzeczy do zindeksowania. Taką wizję przedstawił Dylan Casey z Google na konferencji Search Marketing Expo w Santa Clara. Wiele wskazuje na to, że świat wyszukiwarek dąży do indeksowania w czasie rzeczywistym.
O tym co powiedziano na konferencji Search Marketing Expo pisze m.in. serwis GigaOM w tekście pt. How Google, Yahoo and Microsoft Think About Real-Time Search. Czytamy w nim, że Dylan Casey zapowiedział opublikowanie przez Google standardu przesyłania do Google informacji o nowych treściach za pomocą protokołu PubSubHubbub (PuSH).
PuSH bazuje na formacie Atom. Korzystający z niego wydawca przesyła informacje na temat nowych treści na wybrany serwer. Z tego serwera mogą korzystać różni odbiorcy, którzy są zainteresowani otrzymywaniem informacji na temat nowych treści. Odbiorca nie musi sprawdzać, czy wydawca opublikował coś nowego. Wystarczy, że będzie czekał na wiadomości z serwera, a te spłyną krótko po opublikowaniu nowych treści.
Łatwo sobie wyobrazić zaimplementowanie tej technologii przez Google. Twórcy stron internetowych musieliby jedynie poinformować wyszukiwarkę o serwerze, z którego korzystają. Nie oznacza to jednak, że PuSH może zastąpić tradycyjne indeksowanie i wszystkie dotychczasowe algorytmy Google. Nadal trzeba będzie przypisać poszczególnym znaleziskom jakąś pozycje w wynikach wyszukiwania. Nadal trzeba będzie ustalić, co jest informacją godną uwagi a co spamem.
Opisujący to rozwiązanie Marshall Kirkpatrick z serwisu ReadWriteWeb zauważa, że PuSH może mieć znaczenie przede wszystkim dla tych stron, które publikują nowe treści rzadziej i przez to są rzadziej odwiedzane przez robota Google. Kirkpatrick zauważa też, że PuSH jest otwartym protokołem, a więc mogą z niego korzystać także Yahoo, Bing i inni (zob. Google Index to Go Real Time).
Warto jeszcze zauważyć, że Google eksperymentowała już z wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym w grudniu 2009. Funkcja opierała się na współpracy z takimi serwisami jak Twitter, Facebook, Jaiku i in. Dylan Casey tłumaczył, że wymagało to wiele pracy po obu stronach. Przykładowo wpisy z Twittera musiały znikać z Google jeśli zostały usunięte przez użytkownika lub oznaczone jako prywatne. To uświadamia jakie problemy mogą się wiązać z uruchomieniem wyszukiwarki indeksującej w czasie rzeczywistym. |
|
| Darmowy dostęp do mobilnego Facebooka w Plusie
04.03.2010, 19:41 | komentarze (0)
|
Do końca miesiąca abonenci sieci Plus, w tym także użytkownicy ofert Simplus, Sami Swoi, 36.6 i MixPlus, mogą za darmo korzystać z mobilnej wersji zyskującego wciąż na popularności serwisu społecznościowego Facebook.
W ramach promocji "Mobilny Facebook" użytkownicy telefonów komórkowych sieci Plus mogą łączyć się z Facebookiem za pośrednictwem protokołu WAP, nie płacąc za transmisję danych (promocja nie obejmuje jednak wysyłania zdjęć do serwisu).
Aby skorzystać z oferty, należy najpierw automatycznie skonfigurować telefon za pośrednictwem strony ustaw.plus.pl. Aby połączyć się z Facebookiem, wystarczy następnie wejść przez swoją komórkę bezpośrednio na stronę wap.plus.pl/facebook lub m.facebook.com. Można również odwiedzić stronę wap.plus.pl i tam kliknąć w odpowiednią ikonkę lub baner.
Promocja potrwa do 31 marca br. Jej regulamin można znaleźć na stronie Polkomtela. |
|
| Natywna Opera Mini dla Windows Mobile
04.03.2010, 14:03 | komentarze (0)
|
Jest dostępna natywna wersja Opery Mini 5 beta na telefony z Windows Mobile 5 i Windows Mobile 6. Wersja ta nie wymaga Javy, a więc będzie działać na każdym telefonie z Windows Mobile.
Opera Mini 5 na Windows Mobile zawiera ten sam zestaw funkcji, co wersja bazujące na Javie. Jest przeglądanie w kartach, menadżer haseł, zakładki i Szybkie wybieranie.
Bardzo ważną cechą tej przeglądarki jest kompresowanie przesyłu danych o maksymalnie 90%, co daje w rezultacie znaczne poprawienie szybkości ładowania się stron. Kompresowanie dodatkowo redukuje koszty w przypadku opłat pobieranych od jednego megabajta lub korzystania z drogiego roamingu.
Użytkownicy Windows Mobile 5 i Windows Mobile 6 mogą pobrać Operę Mini 5 bezpośrednio ze swoich telefonów ze strony http://m.opera.com/next lub dowiedzieć się więcej na stronie opera.com/mini/next. |
|
| Pracował dla Warner Bros., teraz stoi na czele walki z p2p
04.03.2010, 10:03 | komentarze (0)
|
Mimo wielu kontrowersji Jim Keyzer został szefem jednostki w szwedzkiej policji zajmującej się zwalczaniem przestępczości komputerowej. Wątpliwości dotyczą jego obiektywizmu.
Czy można jednocześnie pracować w policji przy zwalczaniu dzielenia się chronionymi prawem autorskim plikami oraz w jednej z wytwórni filmowych? Wydawać by się mogło, że taka praktyka winna być niedozwolona ze względu na możliwy konflikt interesów. Jim Keyzer, pracujący wcześniej dla szwedzkiej policji, został zatrudniony także przez Warner Bros. na okres sześciu miesięcy - przypomina TorrentFreak.
Wytwórnia początkowo zaprzeczyła, jakoby Keyzer był jej pracownikiem w czasie, gdy ten prowadził śledztwo w sprawie The Pirate Bay, później jednak się z niego wycofała. Natychmiast jednak pojawiły się zarzuty o skorumpowanie policjanta. Obrońcy twórców serwisu torrentowego, przeciwko któremu dochodzenie prowadził Keyzer, poskarżyli się policji, twierdząc, że doszło do naruszenia prawa. Ta jednak nie znalazła podstaw do tego, by postępowanie wyjaśniające wszcząć.
Po zakończeniu kontaktu Keyzer powrócił do policji, a w zeszłym tygodniu został awansowany na szefa IT Crime Unit - będzie więc odpowiedzialny za wszelkie śledztwa dotyczące przestępstw komputerowych, w tym także związanych z naruszeniem prawa autorskiego.
Biorąc pod uwagę fakt, że pracujący dla policji ludzie powinni być poza wszelkimi podejrzeniami (ze względu na konieczność budowy i utrzymania autorytetu), dziwić może, że Keyzer nie tylko wrócił do pracy na poprzednim stanowisku, ale że otrzymał nawet awans. Jasnym jest, że mając powiązania z jedną z największych wytwórni filmowych nie będzie do końca obiektywny, zajmując się sprawami dotyczącymi dzielenia się chronionymi plikami. |
|
| TPB działa, a GGF kupuję Mininovę
04.03.2010, 09:56 | komentarze (0)
|
Mimo październikowego wyroku amsterdamskiego sądu serwis The Pirate Bay działa w Holandii bez przeszkód. Okazuje się także, że niedoszły kupiec serwisu kupił jego konkurenta - Mininovę.
W październiku ubiegłego roku holenderska organizacja antypiracka BREIN wygrała przed sądem w Amsterdamie sprawę przeciwko twórcom serwisu torrentowego The Pirate Bay. Sąd nakazał Szwedom usunięcie z TPB listy torrentów, naruszających zdaniem organizacji prawo autorskie oraz blokadę serwisu dla internautów łączących się z nim z terytorium Niderlandów.
Postanowienie wyroku miało być wykonane do końca lutego br. Jak jednak zauważa serwis TorrentFreak The Pirate Bay cały czas działa i nic nie wskazuje na to, by Holendrzy mieli zostać w najbliższym czasie pozbawieniu dostępu do niego. Zgodnie z wyrokiem amsterdamskiego sądu niewypełnienie postanowień wyroku skutkować będzie nałożeniem kary finansowej w wysokości 3 tysięcy euro dziennie na każdego z trzech skazanych.
Twórcy serwisu podkreślili, że już od dawna nie mają nad nim kontroli, nie mogą więc zastosować się do wyroku sądu. Nie wiadomo, czy jakiekolwiek działania podejmie BREIN, by wymusić realizację wyroku. Podobna sytuacja ma miejsce we Wloszech - Sąd Najwyższy w Rzymie zgodził się, by dostawcy internetu mogli być zmuszani do blokowania dostępu do serwisów torrentowych.
Postanowienie wyroku miało być wykonane do końca lutego br. Jak jednak zauważa serwis TorrentFreak The Pirate Bay cały czas działa i nic nie wskazuje na to, by Holendrzy mieli zostać w najbliższym czasie pozbawieniu dostępu do niego. Zgodnie z wyrokiem amsterdamskiego sądu niewypełnienie postanowień wyroku skutkować będzie nałożeniem kary finansowej w wysokości 3 tysięcy euro dziennie na każdego z trzech skazanych.
Twórcy serwisu podkreślili, że już od dawna nie mają nad nim kontroli, nie mogą więc zastosować się do wyroku sądu. Nie wiadomo, czy jakiekolwiek działania podejmie BREIN, by wymusić realizację wyroku. Podobna sytuacja ma miejsce we Wloszech - Sąd Najwyższy w Rzymie zgodził się, by dostawcy internetu mogli być zmuszani do blokowania dostępu do serwisów torrentowych.
Jednocześnie wyszło na jaw, że firma Global Gaming factory X AB, która w zeszłym roku bezskutecznie próbowała kupić The Pirate Bay, sfinalizowała umowę na przejęcie listy torrentów od Mininovy. Wartość transakcji to 20 milionów euro. Według źródeł TorrentFreak odpowiednia umowa została już podpisana, jej finalizacja ma nastąpić po wyroku w Niderlandach - BREIN wystąpił także przeciwko temu serwisowi.
Trzeba jednak pamiętać, że Mininova przegrała już jeden proces w Holandii i musiała usunąć torrenty naruszające prawo autorskie. Wiele innych, co do których nie było pewności także znikło.
Szwedzka firma wydaje się mieć plan zdominowania rynku torrentów. Mając jednak w pamięci zeszłoroczne problemy z nabyciem The Pirate Bay za kwotę przeszło dwukrotnie mniejszą, należy zachować daleko idący sceptycyzm. |
|
Strony: pierwsza | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 ... | ostatnia |
|
|
|
|