HOME aktualności download niezbędnik kontakt
Bezpieczeństwo
Biuro
Dom
Edukacja
Firma
Grafika
Internet
Komunikacja
Multimedia
Narzędzia
Sterowniki
Zarządzanie telefonem

Masz problem? Napisz!

500 Wizytówek Premium!
Teraz tylko 25zł plus przesyłka


uTorrent 2.0  polska wersja j?zykowa

uTorrent to rewelacyjny klient sieci torrent. Aplikacja charakteryzuje się niewielkim użyciem zasobów systemowych, niewielkim rozmiarem, a także co ważne nie wymaga instalacji.

 

  Osób online: 335

  Programów: 1995

  Czytań RSS wczoraj: 15444

Co to jest RSS ?

 

 


Już 14 lutego - Happy Day w Gadu-Gadu NAGŁOS!
13.02.2007, 15:46 | komentarze (0)


Współczesny Don Juan zamiast wspinać się po balkonach zaśpiewałby na głos walentynkową serenadę przez Internet! 14 lutego przez cały dzień w telefonii internetowej Gadu-Gadu NAGŁOS będzie można bezpłatnie dzwonić na polskie numery telefonów stacjonarnych i określone kierunki zagraniczne.

Tzw. HAPPY DAY organizowany przez Gadu-Gadu NAGŁOS w dniu 14 lutego to kontynuacja trendu w Gadu-Gadu: oferowanie bezpłatnych rozmów telefonicznych użytkownikom komunikatora. Z usługi tej korzysta coraz więcej internautów.

Pierwszym krokiem było wprowadzenie w Gadu-Gadu we wrześniu ub. roku bezpłatnych połączeń telefonicznych w określonych godzinach (tzw. Happy Hours, obecnie w godz. 18-21 codziennie). Kolejny krok to cały określony dzień za darmo - taki najbliższy dzień będzie 14 lutego - Dzień Zakochanych, a jednocześnie pierwsza rocznica powstania telefonii internetowej Gadu-Gadu NAGŁOS, z której skorzystało dotychczas już ćwierć miliona osób.

Dostęp do bezpłatnych rozmów telefonicznych jest bardzo prosty - wystarczy korzystać z komunikatora Gadu-Gadu, którego najnowszą wersję można pobrać ze strony www.gadu-gadu.pl Bezpośrednio z komunikatora należy uruchomić panel telefonii internetowej Gadu-Gadu NAGŁOS i wykonywać bezpłatne połączenia poprzedzając numer znakiem * (gwiazdką). W zamian za możliwość wykonywania bezpłatnych połączeń, użytkownik słyszy reklamę głosową przed i podczas rozmowy.

Więcej informacji o telefonii Gadu-Gadu NAGŁOS na stronie: http://www.naglos.pl/happyday.php
Źródło: gadu-gadu.pl
 

Microsoft sprawdzi, czy oglądasz reklamy
12.02.2007, 16:59 | komentarze (3)


Za obejrzenie płatnej reklamy nagroda, za jej pominięcie kara - Microsoft chce opatentować system monitorowania działalności użytkowników komputera.

Jednym z opisanych rozwiązań jest wykorzystanie kamerki internetowej do sprawdzania, czy użytkownik ogląda serwowane mu reklamy. Jeśli system stwierdzi uchylanie się od "obowiązku" chłonięcia marketingowych treści, oprogramowanie wyłączy lub przejmie kontrolę nad komputerem.

Z drugiej strony gigant przewiduje także nagrody dla użytkowników, którzy udzielą prawidłowych odpowiedzi na pytania związane z przekazem reklamowym - mowa jest zasilaniu kont osób korzystających z komputerów.

Patent został zgłoszony z myślą o "bezpiecznym dostarczaniu reklam" dla użytkowników komputerów "adware".
Źródło: itbiznes.pl
 

Nowy Skype już nie pobiera danych z BIOSu
12.02.2007, 08:21 | komentarze (0)


Kilka dni temu użytkownicy komunikatora Skype zadawali sobie pytanie: dlaczego Skype odczytuje numer płyty głównej oraz pobiera dane z BIOSu i przesyła je na nieznany serwer? Wczoraj przedstawiciele Skype udzielili odpowiedzi na powyższe pytanie i... udostępnili nową wersję komunikatora, już bez "szpiega".

Informacje o dziwnym zachowaniu komunikatora Skype pojawiły się 6 lutego br. na blogu pagetable.com. Melissa, jedna z autorek bloga - podobnie jak wielu innym użytkownikom 64-bitowej wersji Windows - podczas uruchamiana Skype zauważyła komunikat, który informował o nieudanej próbie uruchomienia pliku z rozszerzeniem wykonywalnym .com.

Smaczku sprawie nadał fakt, że dostęp do pliku był zabezpieczony, by utrudnić osobom postronnym poznanie jego działania. Melissie udało się w końcu odczytać zawartość pliku. Dzięki temu społeczność internautów dowiedziała się, że zadaniem programu jest pobieranie danych z BIOSu komputera, a następnie przesyłanie ich do komunikatora, skąd mogły być przesyłane dalej, poza maszynę użytkownika programu.

Skype przez dwa dni zwlekało z odpowiedzią na zarzuty o umieszczanie szpiegowskiego kodu w komunikatorze. W końcu wyjaśniono, iż program ten to dzieło firmy EasyBits Software i odpowiada za zarządzanie galerii dodatków (niektóre z nich są płatne) w Skype. Aplikacja tej firmy - EasyBits framework posiada mechanizm informujący o niezgodnym z prawem wykorzystaniu oprogramowania Skype. Dane BIOSu, jak numer seryjny płyty głównej, wykorzystywane były właśnie do identyfikacji danego komputera - poinformowali przedstawiciele Skype.

Jak czytamy w wyjaśnieniach: "zgodnie z naszą polityką prywatności, Skype nie pobiera żadnych danych. Są one tylko wykorzystywane przez program EasyBits do upewnienia się, że jest wykorzystywany z właściwym kluczem licencji".

Pytanie, jakie zadaje sobie wielu użytkowników tego komunikatora, wciąż brzmi: dlaczego ten proces był ukryty i dlaczego nie zostali poinformowani o zbieraniu tego typu danych przez Skype. Sposób w jaki działa aplikacja EasyBits DRM i brak informacji o jej działaniu może przypominać system działania oprogramowania szpiegowskiego.

Co ciekawe, wczoraj Skype opublikował nową wersję swojego komunikatora dla Windows (3.0.0.216), która nie zawiera już wersji EasyBits DRM wyciągającej dane z BIOS, gdyż - jak pisze Skype - nie działa on poprawnie na nowszych platformach.
Źródło: di.com.pl
 

Następca Visty już w 2009?
11.02.2007, 16:47 | komentarze (1)


Microsoft zapowiada przyspieszenie - następca Visty ma zostać przedstawiony jeszcze w 2009 roku.

Pięć lat prac nad Vistą to dwa razy za długo, tym bardziej że część funkcji, które miały zostać zaimplementowane w nowym systemie ostatecznie zostały odłożone "na później". Vista trafiła na sklepowe półki w około 2,5 roku po premierze Windows XP SP2; taki sam czas ma upłynąć do premiery sukcesora Visty.

Wszystko wskazuje na to, że 2,5-letni cykl produkcyjny zagości na dłużej w grafikach Microsoftu: korporacja uważa taki okres za "rozsądne ramy czasowe dla partnerów". Kiedy jednak przychodzi do opowiadania o nowym systemie MS, pracownicy giganta nabierają wody w usta.

W zeszłym roku Microsoft zdradził, że nazwa kodowa następnych Windows to Vienna; aktualnie przedstawicieli korporacji informują, że "nie wolno im o tym mówić". Na razie nie ma też co liczyć na deklarację dotyczące nowych funkcji: "Jest na to za wcześnie, ale w ciągu kilku nadchodzących miesięcy będziemy mogli powiedzieć coś więcej" - stwierdził Ben Fathi, wiceprezes Microsoft.
Źródło: itbiznes.pl
 

Sąd: wynik licytacji internetowej jest ważny
07.02.2007, 22:06 | komentarze (0)


W lipcu zeszłego roku Adam S. zakupił na Allegro Jeepa Grand Cherokee. Sprzedający Robert P. odmówił wydania samochodu, gdyż spodziewał sie lepszej ceny. Sprawa trafiła do sądu. Dziś zapadł wyrok.

Cena, za jaką Robert P. zlicytował Jeepa wyniosła 23100 PLN, podczas gdy spodziewał się on uzyskać co najmniej 40 tysięcy. Początkowo twierdził, że wystawiając aukcję zapomniał ustawić ceny minimalnej, później - że zepsuł mu się modem.

Jednak na pierwszej rozprawie, która miała miejsce w styczniu, tłumaczył odmowę finalizacji transakcji już w zupełnie inny sposób - mówiąc, iż w rzeczywistości sprzedawanego samochodu nigdy nie posiadał, a jedynie chciał sprawdzić, ile mógłby zarobić gdyby sprowadził takiego Jeepa z USA.

Dziś odbyła się druga rozprawa. Jak donosi Gazeta Wyborcza Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ orzekł, iż sprawa jest bezsporna: samochód został wystawiony na sprzedaż, zaś Adam S. oferując najwyższą kwotę - został nabywcą. Tym samym została zawarta umowa kupna-sprzedaży, a Robert P. zobowiązany jest wydać Jeepa. Co więcej musi on też pokryć koszta procesu w wysokości przeszło 3500 PLN.

Jak zaznaczono na rozprawie - Kodeks Cywilny umożliwia złożenie oświadczenia woli oraz przeprowadzenie licytacji w formie elektronicznej. Jednocześnie sąd zwrócił uwagę, że tłumaczenie się zepsutym modemem jest niewystarczające ze względu na powszechną dostępność kafejek internetowych.

Wyrok jeszcze nie jest prawomocny. Na razie nie wiadomo, czy sprzedawca będzie składał apelację. Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, podobno teraz zastanawia się, czy jest w stanie zdobyć pojazd, by oddać go zwycięzcy aukcji.

Wielu aukcjonerów z niecierpliwością czekało na dzisiejszy wyrok, gdyż może stać się on straszakiem na niesolidnych i niepoważnych sprzedawców, którzy najpierw kuszą niskimi cenami wywoławczymi, a potem odmawiają sprzedaży (bądź odwołują oferty w ostatnich minutach).

Pierwsze poważne echa procesu pojawiły się jeszcze przed dzisiejszą rozprawą - jak nieoficjalnie dowiedziała się redakcja jeden z allegrowiczów rozważa już proces w sprawie Audi A6 Quattro nabytego w ostatnią niedzielę za... niecałe 50 PLN (z tą różnicą, iż w tym przypadku nie było licytacji, a jedynie opcja "kup teraz").
Źródło: di.com.pl
 

YouTube oskarżono o kradzież
06.02.2007, 16:45 | komentarze (0)


Serwis YouTube został oskarżony o świadome czerpanie profitów finansowych z tytułu wykorzystywania kradzionych materiałów. Te mocne słowa zostały użyte w oficjalnym, publicznie jawnym piśmie skierowanym przez firmę Viacom do właścicieli serwisu YouTube.

Wytwórnia filmowa Viacom zażądała usunięcia 100 tys. nielegalnie umieszczonych w serwisie YouTube klipów filmowych. Ponad to firma Viacom wystosowała oficjalne pismo, ujawnione publicznie, do właścicieli serwisu YouTube, w którym oskarża ich o świadome czerpanie korzyści finansowych z umieszczonych w serwisie kradzionych materiałów filmowych. Według wytwórni filmowej, serwis YouTube pogwałcił prawa autorskie w sposób zamierzony.

Strona oskarżona zobowiązała się do wydania oficjalnego orzeczenia w odpowiedzi na postawione zarzuty.
Źródło: 4press.pl
 

Microsoft: ukradnijmy Javę, p!#&* Suna
05.02.2007, 21:08 | komentarze (0)


Materiały ujawniane podczas toczącego się w stanie Iowa postępowania antymonopolowego przynoszą coraz smakowitsze kąski - tym razem upubliczniono e-mail, w którym oficjele Microsoft nawołują do "okradzenia Suna z Javy".

Pochodząca z 1997 roku korespondencja wymieniana była między innymi przez osoby odpowiedzialne za powstawanie J++. W chwilami niecenzuralnych słowach nawołują one do zignorowania wymogów kompatybilności międzyplatformowej ("jako korporacja jesteśmy zainteresowani promowaniem Windows") oraz "ukradzenia" i "zabicia" Javy promowanej przez Suna.

Dokumentację wymiany zdań, noszącą jeszcze oznaczenie "poufne", można pobrać jako plik PDF z tego adresu. W jednej z wypowiedzi pada retoryczne pytanie, czy "zostały nam jeszcze jakieś pretensje do wieloplatformowości"; często przewijają się słowa proponujące, aby "pieprzyć" Suna i postawić na własne rozwiązanie.

Wcześniej światło dzienne ujrzała wymiana zdań między Jimem Allchinem, odpowiedzialnym za kształt Visty, a Billem Gatesem i Stevem Ballmerem, w której ten pierwszy deklaruje, że "gdyby nie pracował w Microsoft, kupiłby sobie Maca", zwracając uwagę na zapóźnienie w projektowaniu systemu operacyjnego Microsoft w stosunku do Apple.

Kilka dni temu świat dowiedział się o innym przypadku, w którym odpowiedzialny za kampanię "Get the Facts", Kevin Johnson poważnie zastanawiał się nad ukryciem udziału korporacji w finansowaniu badań IDC, na których opierała się akcja informacyjna. Johnson narzekał też, że w niektórych rejonach dane o koszcie posiadania poszczególnych rozwiązań przedkładały wybór Linuksa nad Windows Server.

Korespondecja w tej sprawie, pochodząca z 2002 roku, znajduje się w tym pliku PDF.
Źródło: itbiznes.pl
 

Play - oficjalna nazwa sieci P4
03.02.2007, 23:01 | komentarze (1)


Project4, czwarty operator komórkowy w Polsce, przedstawił w piątkowy wieczór oficjalną nazwę nowej sieci.

Niemal do końca udało się zachować ją w tajemnicy. Wybór P4 padł na nazwę Play, co zapewne ma przemawiać do grupy docelowej operatora - młodych, otwartych na nowości ludzi czerpiących radość z życia z zabaw i komunikacji z przyjaciółmi.

W zabawowym, karnawałowym stylu odbyła się także prezentacja marki - obok dziennikarzy i przedstawicieli branży telekomunikacyjnej w warszawskim klubie Bedroom znaleźli się także miłośnicy (i miłośniczki) tańca i zabawy. Ta druga grupa zresztą wydawała się mieć obiekcje co do obecności tych pierwszych - podczas przemykania się korytarzami klubu usłyszeliśmy retoryczne pytanie: "Kiedy w końcu pójdą sobie ci dziennikarze, przyszliśmy się tu bawić".

Nie obyło się też bez złośliwości wygłaszanych po cichu przez zaproszoną przez P4 konkurencję, a nawet... firmę ochroniarską strzegącą porządku. Z przedstawicielami tej ostatniej mieliśmy nawet okazję porozmawiać przez chwilę, czekając kilka chwil na wpuszczenie do wnętrza. Okazało się, że P4 zaprosił do lokalu zdolnego pomieścić 500 osób... 1300 gości.

Zamieszanie "na bramce" stała się pożywką dla konkurencji, która głosiła przy drinku, że jeśli P4 będzie w takim sam sposób planować pojemność i rozwój swojej sieci, to "nie ma się czego bać".

Nie udało się nam zweryfikować informacji o rychłym - zapowiadanym na pierwsze 10 dni lutego - starcie komercyjnym operatora.

Podczas rozmowy z przedstawicielem jednego z działających już operatorów usłyszeliśmy opinię, że fundusz Novator - właściciel udziałów zarówno w P4, jak i w Netii - szuka już sposobów na wyjście z inwestycji i realizację zysków. Ponieważ dla funduszy inwestycyjnych liczy się głównie zysk osiągany z inwestycji, konkurencja nie obawia się działań P4 ze względu na ograniczenia finansowe nowego rynku na gracza.

Naprawdę ciekawie zrobiłoby się, gdyby Novator zdecydował się na odstąpienie udziałów chińskiemu Hutchison (który swoją drogą był zainteresowany wejściem na polski rynek) - usłyszeliśmy od przedstawiciela konkurencji.

Oficjalną witryną nowego operatora jest strona www.playmobile.pl.
Źródło: itbiznes.pl
 

Vista hitem na Stadionie Dziesięciolecia
02.02.2007, 21:17 | komentarze (0)


Kiedy Bill Gates prezentował we wtorek całemu światu nowy system Windows Vista, handlarze z warszawskiego Stadionu Dziesięciolecia, u których premiera była tydzień wcześniej, śmiali się - pisze gazeta Metro.

Jak pisze Metro, nowy system operacyjny firmy Microsoft - Windows Vista - można oficjalnie kupić od wtorku 30 stycznia. Okazuje się jednak, że najnowsze "Okienka" swoją premierę na polskich bazarach i w Internecie miały dużo wcześniej.

Jeden z czarnoskórych handlarzy przyznaje dziennikowi Metro, że Vista na stadionowym rynku stała się prawdziwym hitem. Jak twierdzi, od rana zeszło już kilkadziesiąt płyt - nawet filmy tak dobrze się nie sprzedają. Pełne wersje na dwóch płytach kosztują 40 zł. To właśnie cena jest głównym czynnikiem dla jakiego klienci decydują się nabyć piracką wersję produktu.

Skąd na polskim bazarze pojawiła się tak pilnie strzeżona tajemnica jednej z największych firm na świecie? Zdania są podzielone. Według Bartłomieja Danka, rzecznika prasowego Microsoftu, towar mógł wyciec np. z hurtowni, w których pudełka z programami pojawiły się wcześniej niż w sklepach. Rzecznik ostrzega, że kupując piracką Vistę oprócz systemu operacyjnego na płycie mogą być zainstalowane groźne wirusy - pisze Metro.

Według dziennika, o sprzedaży najnowszych Windowsów wiedzą już stołeczni policjanci, którzy codziennie zatrzymują osoby sprzedające pirackie nośniki z muzyką, filmami i oprogramowaniem. Wczoraj zatrzymano np. handlarza, który sprzedawał płyty z filmem "Świadek koronny", który w kinach pojawi się dopiero od 2 lutego.
Źródło: media2.pl
 

Neostrada TP szybsza i bez limitów
02.02.2007, 13:05 | komentarze (3)


Telekomunikacja Polska zniesie limity transferu danych w ramach swoich usług szerokopasmowego dostępu do Internetu oraz przyspieszy najniższą opcję Neostrady.
W ramach nowej oferty Neostrady Telekomunikacja Polska zlikwiduje limity transferu danych we wszystkich opcjach neostrady tp, dotyczy to obecnych jak i nowych klientów.

Dodatkowo od lutego, bez dodatkowych kosztów zwiększona zostanie prędkości wszystkim użytkownikom najniższej opcji Neostrady z 128 kb/s do 256 kb/s. Jako pierwsi na szybszą prędkość przełączani będą klienci, którym do końca umów terminowych pozostało najmniej czasu.

Akcja podkręcania Neostrady potrwa do połowy marca 2007 roku. Z najniższej opcji Neostrady korzysta obecnie 354 tys. klientów (21 proc.).

Nowe promocyjne oferty TP skierowane do klientów, którzy już korzystają z neostrady, nie wiążą się z żadnymi dodatkowymi formalnościami czy opłatami.
Źródło: media2.pl
 

Strony: pierwsza  |  ... 195  |  196  |  197  |  198  |  199  |  200  |  201  |  202  |  203  |  204  |  205 ...  |  ostatnia

© 2003-2010 PROGRAMS.pl  |   o firmie  |  regulamin  |  reklama  |   kontakt  |   sitemap  |  do góry ^