HOME aktualności download niezbędnik kontakt
Bezpieczeństwo
Biuro
Dom
Edukacja
Firma
Grafika
Internet
Komunikacja
Multimedia
Narzędzia
Sterowniki
Zarządzanie telefonem

Masz problem? Napisz!

500 Wizytówek Premium!
Teraz tylko 25zł plus przesyłka


K-Lite Codec Pack 5.8.0 Full

K-Lite Codec Pack to największa chyba paczka najpopularniejszych kodeków przeznaczonych do kompresji i dekompresji multimediów.

 

  Osób online: 292

  Programów: 1995

  Czytań RSS wczoraj: 16060

Co to jest RSS ?

 

 


Sektor handlowy zakończył kryzys w IT
11.03.2010, 09:24 | komentarze (0)


Firmy z sektora handlowego zwiększają wydatki na nowe rozwiązania IT, co sygnalizuje koniec kryzysu. Analitycy IDC potwierdzają: ten rynek wzrośnie w tym roku o 8 proc.

Większość firm z branży IT, z którymi rozmawiała DGP, nie ma wątpliwości: po ubiegłorocznym załamaniu, teraz rynek znowu zacznie piąć się do góry. Dobre nastroje to efekt większej liczby zleceń z handlu – od sieci supermarketów, producentów żywności i dystrybutorów.

W ostatnich dniach od Comarchu system wsparcia sprzedaży kupił Mars Polska, producent m.in. batonów i napojów. Na etapie realizacji nowych wdrożeń IT są też niektóre sieci handlowe: m.in. Piotr i Paweł czy Emperia, właściciel Stokrotki. Z kolei Biedronka w najbliższych dwóch latach chce zainwestować aż 900 mln euro w rozbudowę sieci o 500 sklepów.

– Każdy taki sklep to inwestycja w IT, nie mówiąc już o potrzebie rozbudowy systemów, które obsługują całą logistykę i dystrybucję towarów – wyjaśnia Jarosław Smulski, analityk branży IT firmy badawczej IDC Polska.

Nowe zamówienia napływają też do firm zajmujących się outsourcingiem programistów. Kontrakt, pracujący dotychczas głównie dla banków i telekomów, pozyskał zlecenie Unilevera, producenta żywności i chemii gospodarczej.

Szczegóły w Forsal.pl w artykule Kryzys w branży IT skończył się dzięki zamówieniom z sektora handlowego.
Źródło: di.com.pl
 

Simon Phipps odchodzi z Suna
11.03.2010, 09:21 | komentarze (0)


Simon Phipps, kierownik działu Open Source w Sunie, poinformował na swoim blogu o odejściu z Suna, a raczej już z Oracle.

Nie ujawnił powodów decyzji, co oczywiście daje otwartą drogę do spekulacji, jak i nie powiedział nic o planach, co zamierza robić dalej.

Dziękując za współpracę i wspominając swoje 10 lat w Sunie, wymienił sukcesy jak i rzeczy które najzwyczajniej nie wyszły. Sukcesami przygody w Sunie są:

* uwolnienie licencji Java, Uniksa (chodzi pewnie o OpenSolarisa), architektury SPARC i czołowych elementów Linuksa;
* wspieranie działań na rzecz formatu OpenDocument;
* zapoczątkowanie blogowej rewolucji na blogs.sun.com;
* zmianę sposobu podejścia i postrzegania przez Sun samego Open Source- na lepsze oczywiście;
* możliwość udzielania się w działaniach społeczności, FSF itp. (między innymi prace dla GPL3);
* pracę w niesamowitym i jedynym w swoim rodzaju zespole.

Lista porażek, czy rzeczy jakie nie udały się do końca to nieotrzymanie przez Apache licencji TCK, nieuwolnienie dla społeczności niektórych projektów czy nieosiągnięciu harmonii samego współtworzenia z priorytetami produktów. Najsmutniejsze jednak wydaje się to, że mimo sukcesu firm Open Source nie udało się uratować Suna. Mimo tego, Simon pozostaje pod wrażeniem osiągnięć zespołu Open Source Suna.

Jakie będzie miejsce Open Source w oraclowskiej wizji Suna- czas pokaże. Póki co odchodzi ważny człowiek a sam Oracle wprowadza opłaty za dostęp do aktualizacji bezpieczeństwa w OpenSolarisie. Widocznie pewna epoka w firmie dobiega końca.
Źródło: osnews.pl
 

Luka w Internet Explorerze
11.03.2010, 09:20 | komentarze (0)


Microsoft ostrzegł przed krytyczną luką przeglądarce Internet Explorer. Błąd jest już wykorzystywany przez cyberprzestępców.

Na atak podatne są Internet Explorer 6 i 7 – luka ułatwia cyberprzestępcom wstrzyknąć złośliwy kod do systemu Windows. Starsza (IE 5.01) i najnowsza (IE 8) wersje przeglądarki nie są podatne na atak.

„Ostrzegamy przed atakami wykorzystującymi tę słabość” - informuje Microsoft. „Nie wydaje mi się, aby exploit był publicznie dostępny” - zauważa Andrew Stroms z firmy nCircle Network Security Inc. Uważa on, iż Microsoft mógł zostać powiadomiony o luce bądź bezpośrednio przez swego klienta, bądź przez jedną z firm zajmujących się bezpieczeństwem i współpracującą jako partner programu Microsoft Active Protections Program (MAPP).

To już drugi raz w ciągu ostatnich 60 dni Microsoft przyznaje, iż cyberprzestępcy wykorzystują niezałatana lukę w Internet Explorerze.

Zgodnie ze swoją polityką, firma z Redmond nie skomentowała opisywanej historii, nie ujawniła także daty pojawienia się odpowiedniej łaty.
Źródło: hacking.pl
 

Google zajmie się włoskimi książkami
11.03.2010, 09:19 | komentarze (0)


Amerykańska firma podpisała umowę z rządem w Rzymie odnośnie zeskanowania książek, stanowiących dziedzictwo narodowe Włoch. Gdy już będą w postaci cyfrowej, zostaną udostępnione w Google Books.

Mimo poważnych problemów prawnych, jakie firma Google ma w Stanach Zjednoczonych i Francji w związku z usługą Google Books, rząd Włoch postanowił zawrzeć z firmą umowę odnośnie skanowania książek - podaje BBC News. Decyzja ta została podjęta, gdyż zredukowane zostały fundusze na zachowanie pisanego dziedzictwa kulturowego w Rzymie i Florencji.

Przypomnijmy, że nad Sekwaną w grudniu ubiegłego roku amerykańska firma przegrała proces z grupą wydawniczą La Martiniere. Zgodnie z wyrokiem musiała na jego podstawie wypłacić odszkodowanie w wysokości 300 tysięcy euro, a także zaprzestać wykonywania czynności, które doprowadziły do naruszenia praw autorskich - de facto więc Google musiała zrezygnować ze skanowania książek.

Z kolei za Oceanem podważona została ugoda, jaką firma zawarła z amerykańskimi wydawcami. Sprzeciwiły się temu bowiem m.in. Amazon, amerykański Departament Sprawiedliwości, a także Indie. Pierwsze przesłuchanie przed sądem miało miejsce w połowie lutego, nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia.

Przedmiotem zawartej z włoskim rządem umowy jest zeskanowanie do miliona książek, w tym dzieł najważniejszych włoskich twórców - Dantego, Galileusza czy Machiavellego. Nie będzie żadnego problemu z prawami autorskimi - wszystkie dzieła objęte umową powstały przed 1868 rokiem. Zostaną one następnie udostępnione za darmo za pośrednictwem Google Books.

Podobną inicjatywę, ale już bez udziału amerykańskiej firmy, realizuje także Francja. Rząd w Paryżu zamierza na projekt wydać miliard euro, jego realizacja rozpoczęła się od skanowania książek zgromadzonych w Bibliotece Narodowej. Docelowo całe dziedzictwo kulturowe Francji ma zyskać swoje cyfrowe "drugie ja".
Źródło: di.com.pl
 

Jak usunąć dane z USB flasha
10.03.2010, 11:23 | komentarze (0)


Zatrzymany przez agentów Secret Service mieszkaniec Nowego Jorku starał się w dość niecodzienny sposób zniszczyć informacje znajdujące się w pamięci flash.

Florin Necula postanowił bowiem zaraz po osadzeniu w areszcie w Brooklynie połknąć pamięć flash Subject Flash Driver 2.

Gdy po czterech dniach Neculi nie udało się wydalić dowodu rzeczowego, zgodził się na zabieg chirurgiczny usuwający przedmiot z układu pokarmowego.

Przedstawiciel firmy Kingston nie mógł jasno stwierdzić, czy znajdująca się w żołądku pamięć mogła zostać zniszczona na tyle, by zapisane w niej dane stały się bezużyteczne.

„Jak możecie podejrzewać, nie mamy doświadczeń z przypadkami połknięcia pamięci USB” – tłumaczy Mike Sager.

Necula oraz trzech innych podejrzanych montowało na bankomatach nakładki odczytujące dane z kart płatniczych.
Źródło: hacking.pl
 

Google uruchamia blokadę na filtr rodzinny SafeSearch
10.03.2010, 11:21 | komentarze (0)


Firma Google uruchomiła nową funkcję, która pozwoli użytkownikom wyszukiwarki zablokować filtr rodzinny SafeSearch. Blokadę zdjąć będzie mogła tylko uprawniona do tego osoba, jak na przykład rodzic czy nauczyciel.

Wielu użytkowników wyszukiwarki Google woli, aby w wynikach wyszukiwania nie wyświetlały się treści dla dorosłych. Filtr SafeSearch sprawdza strony i grafiki dostępne w internecie pod kątem treści erotycznych i usuwa je z wyników wyszukiwania. Teraz rodzice mogą ustawić blokadę filtra SafeSearch, zabezpieczając jego działanie dodatkowym hasłem.

Ponadto, kontrolę nad blokadą filtra SafeSearch ułatwia grafika w postaci kilku kolorowych kul wyświetlających się na stronie z wynikami wyszukiwania. Dzięki temu, nawet patrząc z daleka, rodzice i nauczyciele mogą się upewnić, że blokada SafeSearch jest nadal aktywna. Jeśli okaże się że strona z wynikami wygląda jak zwykle, można w szybki i prosty sposób sprawdzić ustawienia filtra SafeSearch i ponownie ustawić blokadę.

Filtr SafeSearch blokuje wyświetlanie w wynikach wyszukiwania większości witryn i stron internetowych zawierających treści i grafiki o charakterze jednoznacznie seksualnym.

Domyślnym poziomem filtra SafeSearch jest Filtrowanie umiarkowane, które filtruje jedynie zawartość obrazów, ale użytkownicy mogą również wybrać poziom Filtrowanie ścisłe, aby zastosować filtrowanie zarówno do grafiki, jak i tekstu. Jest też poziom Bez filtrowania, który wyłącza filtrowanie SafeSearch dla grafiki i tekstu.

Żadne filtrowanie nie jest w 100%, skuteczne, ale opcja SafeSearch pomaga użytkownikom Google wyeliminować treści, których nie chcą oglądać w swoich wynikach wyszukiwania lub przed którymi chcieliby ochronić swoje dzieci.

Aby zablokować filtr SafeSearch, należy wykonać następujące czynności:

• Wybierz Ustawienia na stronie głównej wyszukiwarki Google, a następnie kliknij opcję Ustawienia wyszukiwania.

• Kliknij link „Zablokuj filtr SafeSearch” znajdujący się poniżej opcji poziomu filtra SafeSearch

• Zaloguj się do swojego konta Google.

• Kliknij link „Zablokuj filtr SafeSearch”. W ten sposób ustawisz ścisły poziom filtrowania SafeSearch.

• Wirująca ikona wskazuje, że trwa ustawianie filtra SafeSearch na poziom Filtrowanie ścisłe we wszystkich domenach Google.
Źródło: webinside.pl
 

Apple krótko trzyma deweloperów
09.03.2010, 13:59 | komentarze (0)


Jeśli tworzysz aplikację dla iPhone, to nie możesz jej udostępniać poza App Store, pozwalasz na usunięcie jej w każdej chwili i zobowiązujesz się nie mówić innym o warunkach umowy z Apple - donosi Electronic Frontier Foundation. Takie warunki dystrybuowania aplikacji na rynku komputerów są czymś niewiarygodnym, a już niebawem mogą one dotyczyć twórców aplikacji dla iPada, który przecież ma zastąpić komputery przenośne.

Aplikacje w sklepie App Store są dostępne dla posiadaczy urządzeń iPhone oraz iPod Touch, a od 3 kwietnia będą z nich korzystać także nabywcy iPadów. Tablety Apple mogą zastąpić netbooki, ale będą się od nich różniły jedną rzeczą – normami w zakresie dostępu klientów do oprogramowania.

Wszyscy wiedzą, że aplikacje dla iPhone'a są dostępne tylko w App Store. To czyni Apple wyłączonym dystrybutorem programów, ale to nie wszystko. Firma Apple pozwala na tworzenie aplikacji firmom trzecim, które zgodzą się na warunki zawarte w dokumencie pt. iPhone Developer Program License Agreement. Wczoraj kopie tego dokumentu opublikowała Electronic Frontier Foundation (EFF), która wydobyła go od NASA powołując się na prawo do uzyskania informacji publicznej. NASA jest bowiem autorem jednej aplikacji dostępnej w App Store.

EFF wyciągnęła z dokumentu Apple to co najciekawsze. Przede wszystkim zabrania on deweloperom publikowania oświadczeń na temat warunków porozumienia z Apple. Może być to dowód na to, że Apple jest świadoma wad tego porozumienia.

Rozdział 7.2 mówi o tym, że aplikacje stworzone za pomocą narzędzi programistycznych od Apple nie mogą być dystrybuowane przez sklep inny niż App Store. Jednocześnie jednak Apple ma możliwość odrzucenia każdej aplikacji, nawet jeśli spełnia ona formalne wymagania. Wychodzi więc na to, że jeśli deweloper poświęci swój czas na stworzenie programu i Apple go odrzuci, nie można sprzedać dzieła gdzie indziej.

Rodział 2.6 zabrania wykorzystywania SDK od Apple do celów innych niż opisane w porozumieniu (chodzi o ograniczenie inżynierii wstecznej). Z kolei rozdział 3.2 mówi o korzystaniu z oprogramowania Apple (nie tylko tego dla iPhone'a) wyłącznie w sposób określony w porozumieniu.

Rozdział 8 mówi o tym, że Apple może w każdej chwili usunąć aplikację ze sklepu. Apple korzystała z tego prawa w lutym usuwając z App Store aplikacje budzące skojarzenia erotyczne. Wtedy stało się jasne, że czas poświęcony na rozwijanie aplikacji dla Apple może stać się czasem straconym w wyniku jednej, arbitralnej decyzji firmy.

Rozdział 14 mówi o odpowiedzialności Apple przed deweloperami. Niezależnie od tego co się stanie, Apple nie zapłaci więcej niż 50 USD odszkodowania.

EFF zauważa, że takie porozumienie jest bardzo jednostronne. Na rynku IT tego typu "umowy" są normą w relacjach między producentami programów i użytkownikami końcowymi. Jest to jednak nowość w relacjach pomiędzy dostawcą platformy i deweloperami. Na takie warunki zgadza się 100 tys. twórców oprogramowania. Każdy sprzedany iPhone umacnia pozycje Apple, bo deweloperzy chcą widzieć swoje programy na ekranach popularnych urządzeń.

Jeśli iPad odniesie sukces, te niezwykłe warunki współpracy będą dotyczyć nie tylko smartfonów, ale także większych urządzeń, towarzyszących użytkownikom przy poważniejszych zadaniach. To może oznaczać początek nowej epoki, w której producent urządzenia dyktuje warunki programistom i użytkownikom.
Źródło: di.com.pl
 

Lekkie łatanie Microsoftu
09.03.2010, 11:07 | komentarze (0)


Dziś Microsoft opublikuje dwa biuletyny dotyczące ośmiu luk w systemie Windows oraz pakiecie biurowym Office.

Oba biuletyny oznaczono jako “ważne” – związane są one z błędami pozwalającymi na zdalne uruchomienie kodu we wszystkich objętych wsparciem wersjach pakietu Office przeznaczonych dla systemów Windows i Mac OS X, a także w systemie Windows XP (i nowszym).

Firma z Redmond nie wspomniała nic na temat poprawki dotyczącej kwestii luki w VBScript, która pozwala na przejęcie kontroli nad komputerem ofiary po odwiedzeniu specjalnie spreparowanej strony. Mimo tego Microsoft uspokaja, informując, iż monitoruje sytuację.

Amerykański producent przypomniał jednocześnie, iż w tym roku kończy wsparcie techniczne dla Windows XP SP2 i Windows Vista RTM. W ten sposób firma chce zmusić użytkowników do przesiadki na Windows 7.
Źródło: hacking.pl
 

Facebook – skradziony pomysł?
09.03.2010, 11:06 | komentarze (0)


Początki Facebooka datowane są na 2004 rok – 4 lutego 19-letni Mark Zuckerberg uruchomił w Internecie serwis, który wkrótce stał się jedną z najbardziej popularnych stron na świecie- dziś w ciągu miesiąca Facebook odwiedza około 400 milionów osób.

Wkrótce po uruchomieniu strony nad Facebookiem pojawiły się czarne chmury – Marka oskarżyło trzech pracowników Harvardu, którzy utrzymywali, iż pomysł serwisu został im skradziony.

Zarzuty te wkrótce sformalizowano w sądzie – sprawa toczy się po dzień dzisiejszy.

Tymczasem Silicon Alley Insider sugeruje, iż część zarzutów kierowanych przeciwko Markowi Zuckerbergowi jest prawdziwa. SAI podaje, iż w 2004 roku Mark włamał się i wykorzystał prywatne identyfikatory użytkowników Facebooka, aby przeczytać ich korespondencję. Co więcej, SAI sugeruje, że Zuckenberg włamał się do konkurencyjnych systemów w celu zmiany niektórych danych, dzięki czemu informacje te stały się mniej pożyteczne.
Źródło: hacking.pl
 

Oscara w kategorii najczęściej pobieranego filmu otrzymuje...
08.03.2010, 11:44 | komentarze (0)


...Dystrykt 9. Zdobył on uznanie największej liczby internautów. Pod uwagę wzięto 10 produkcji nominowanych do najważniejszej nagrody w świecie filmowym - za najlepszy film.

Przy wyborze zwycięzcy wzięto pod uwagę liczbę pobrań danego filmu z sieci p2p. Dystrykt 9 - film science-fiction, którego akcja rozgrywa się w Johannesburgu, gdzie stworzono tytułowy Dystrykt 9 dla obcych, którzy tym razem występują nie w roli kolonizatorów, a uchodźców - został pobrany 12,64 mln razy. Kasowy film wszech czasów - Avatar - zajął miejsce drugie z liczbą pobrań na poziomie 11,33 mln.

The Hurt Locker, który ostatecznie zdobył statuetkę dla najlepszego filmu, zajął najniższe miejsce podium - film został pobrany z sieci 7,93 mln razy. Najmniejszym wzięciem wśród internautów cieszył się film An Education - pobrano go zaledwie 683 tysiące razy.

Pełne zestawienie:

1. District 9 (Dystrykt 9) - 12,64 mln
2. Avatar - 11,33 mln
3. The Hurt Locker - 7,93 mln
4. Up (Odlot) - 5,44 mln
5. Inglourious Bastards (Bękarty wojny) - 5,38 mln
6. Precious - 4,92 mln
7. Up In The Air (W chmurach) - 4,86 mln
8. A Serious Man - 3,84 mln
9. The Blind Side - 1,85 mln
10. An Education (Była sobie dziewczyna) - 0,68 mln

Serwis TorrentFreak, który zestawienie opublikował, zaznacza jednak, że wyniki te nie mogą być miarodajne. Czas dostępności poszczególnych filmów w sieciach torrentowych był bowiem inny - pewne dostępne były od roku, inne dopiero od kilku miesięcy.

Wyniki te zapewne nie cieszą wytwórni filmowych, które na tej podstawie będą pewnie chciały oszacować swoje straty. Amerykańskie sądy stoją jednak na stanowisku, że nie każde pobranie filmu czy utworu muzycznego z sieci oznacza stratę dla artystów czy wytwórni. Nie ma bowiem gwarancji, że gdyby dany plik nie był dostępny w sieciach p2p, internauta zakupiłby jego legalną wersję.
Źródło: di.com.pl
 

Strony: pierwsza  |  1  |  2  |  3  |  4  |  5  |  6 ...  |  ostatnia

© 2003-2010 PROGRAMS.pl  |   o firmie  |  regulamin  |  reklama  |   kontakt  |   sitemap  |  do góry ^